Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

czwartek, 22 grudnia 2011

Yule

Yule, zimowe przesilenieYule - tak nazywa się przesilenie zimowe rozpoczynające nowy bieg zdarzeń, czyli nowy rok. To właśnie z tego i podobnych pogańskich świąt chrześcijańskie Boże Narodzenie czerpie tak wiele.

Historia Yule sięga jeszcze zamierzchłych czasów. Ów dzień, czczony wówczas przede wszystkim przez rolników, wyznaczał koniec zimy i początek wiosny, triumf światła nad ciemnością, ponieważ od tego momentu dnia zaczynało przybywać. Było i jest to święto narodzin Słońca. Yule jest porą zmian, czasem narodzin i odnowy. Jest początkiem zwycięstwa nad siłami mroku i zimna. Zimowe Przesilenie pokazuje nam cykliczność natury, śmierć i ponowne odrodzenie, reinkarnację. Uczy, że po nocy zawsze przychodzi dzień. Od niepamiętnych czasów wszyscy gromadzili się w tym czasie w domach, by przy ogniu z tymi, których najbardziej kochają dzielić się pięknem i miłością, by wybaczać, rozumieć, ucztować, świętować i obdarzać prezentami.

W tradycji starosłowiańskiej okres od przesilenia zimowego do 6 stycznia nazywany był Gody, Kres, Stado, Kolęda. W tym czasie wróżono, co przyniesie nadchodzący rok, grupy w rytualnych przebraniach obchodziły wszystkie domy śpiewając kolędy i zbierając zapłatę w naturaliach, całowano się pod podłaźnicą i jemiołą, spożywano 13 potraw, dbając jednocześnie o dodatkowe nakrycie dla zmarłych przodków. W mowie dawnych Słowian słowo "god" oznaczało "rok". Oryginalnie nazwą "gody" określano czas przejściowy pomiędzy starym i nowym rokiem (czas "styku" starego i nowego godu - stąd nazwa miesiąca "styczeń"). Staropolską nazwą świąt Bożego Narodzenia były właśnie "Gody". Taka nazwa do dzisiejszego dnia funkcjonuje jeszcze w polskim folklorze oraz w języku czeskim i łużyckim. Terminem "Gody" określano czas od dzisiejszego Bożego Narodzenia do święta Trzech Króli. Wszystkie wieczory pomiędzy tymi świętami nazywano "świętymi", co jest pozostałością po rozciągniętych w czasie oryginalnych Szczodrych Godach ("szczodrych wieczorach"). Podczas trwania Godów zaprzestawano wszelkiej pracy fizycznej i spędzano czas na wzajemnych odwiedzinach, przyjmowaniu gości, obdarowywaniu się prezentami i śpiewaniu tradycyjnych, starych pieśni. Duchowieństwo chrześcijańskie, nie mogąc wyplenić tych zwyczajów wśród prostego ludu (który w sprawach obyczaju i tradycji jest zawsze bardzo konserwatywny), umiejętnie zmieniło ich znaczenie zastępując je jasełkami i śpiewaniem kolęd o narodzeniu Chrystusa (co lud przyjął łatwo, gdyż postać Chrystusa zastąpiła w prostej mentalności boga-Słońce, którego narodziny lud świętował w czasie Godów od wieków).

blessed yuleCzas Szczodrych Godów jest czasem przejściowym - pod wieloma względami. Jest to czas śmierci starego słońca i narodzin młodego, końca poprzedniego roku i początku nowego. Gody obchodzone były w sposób wesoły - czas spędzano na ucztach, zabawach i radowaniu się (symbolika nadziei na rychły powrót ciepłych dni i koniec bardzo trudnej dla ludu zimy - koniec czasu śmierci, rozpoczęcie czasu obrastania nowego Słońca w siłę). Staropolskim terminem "Szczodry Wieczór" określano wieczór przed dniem święta Trzech Króli. Tradycją tego wieczoru było rozdawanie (początkowo tylko dzieciom i krewnym) upominków i tradycyjnych pierogów zwanych "szczodrakami". Zwyczaj ten dzisiaj przerodził się w tradycję obdarowywania prezentami bliskich w Wigilię. U Słowian przesilenie zimowe poświęcone było także duszom zmarłych przodków. By dusze zmarłych mogły się ogrzać palono na cmentarzach ogniska i organizowano rytualne uczty (z którymi w późniejszym okresie przeniesiono się do domostw). Był to też szczególny czas na odprawianie wróżb mogących przewidzieć przebieg przyszłego roku np. pogodę i przyszłoroczne zbiory. W pewnych regionach (głównie na Śląsku) w okresie tym praktykowano zwyczaj stawiania w kącie izby ostatniego zżętego snopa żyta. Był on zazwyczaj dekorowany suszonymi owocami (najczęściej jabłkami) oraz orzechami, zaś po święcie pieczołowicie przechowywany aż do wiosny. To właśnie z nasion pochodzących z kłosów tegoż snopa należało bowiem rozpocząć przyszłoroczny siew.


Innym zwyczajem była kultywowana szczególnie w południowej Polsce (na Podhalu, Pogórzu, Ziemi Sądeckiej i Krakowskiej oraz ponownie na Śląsku) tzw. podłaźniczka – udekorowana gałąź jodły, świerku lub sosny wieszana pod sufitem. Powszechne było też ścielenie słomy lub siana pod nakryciem stołu… Wszystko to czyniono dla zapewnienia przyszłorocznego urodzaju. Na przełomie XVIII i XIX wieku tradycję dekorowania snopa żyta niemal całkowicie zastąpił przybyły z Niemiec zwyczaj dekorowania choinki (która to ostatecznie, stała się niejako symbolem innego święta jakim jest chrześcijańskie Boże Narodzenie). Wiele pierwotnych słowiańskich zabiegów magicznym (w tym np. wspomniane już ścielenie słomy lub siana pod obrusem) nadal powszechnie jednak praktykowana jest w wielu domach po dziś dzień, choć z czasem nadano im chrześcijański wydźwięk i interpretację.

Powiązań "Bożego Narodzenia" ze Świętem Godowym na terenie Polski jest zresztą znacznie więcej. Chrześcijanie obchodzą dzień narodzin swojego zbawiciela 25 grudnia, choć jeszcze w III wieku obchodzono go 6 stycznia - dopiero w okresie późniejszym pojawiła się data 25 grudnia (pierwszy raz wzmiankowana w 336 roku). Przyczyniło się do tego obchodzone wówczas w Rzymie, również pogańskie święto przesilenia zimowego poświęcone rzymskiemu bogu słońca Sol Invictus (Słońcu Niezwyciężonemu). Cesarz Konstantym, po przyjęciu wiary chrześcijańskiej przyjął termin święta pogańskiego na święto chrześcijańskie.
Hern
Ważnym elementem pradawnych Szczodrych Godów było rytualne obchodzenie domów z figurą symbolizującą nowonarodzone (w dzień przesilenia) Słońce. Zwyczaj ten zmieszał się z mitologią chrześcijańską, dając różne wersje przypowieści zwiastowania gwiazdą betlejemską, zwyczaj wyglądania pierwszej gwiazdy, a także bardzo ważny atrybut obchodzących domy kolędników – gwiazdę.
http://www.kamienne.org.p...Yule%202007.htm


Rytuał Yule (według Scotta Cunninghama)
Ozdób ołtarz roślinami zielonymi nawet zimą, jak sosna, rozmaryn, laur, jałowiec, cedr etc., które mogą także posłużyć do oznaczenia granic kamiennego kręgu. Jeśli chcesz, dodatkowo rozsyp na ołtarzu suche liście. Kocioł stojący na żaroodpornej powierzchni ołtarza (lub ustawiony przed nim, jeśli tak będzie Ci wygodniej) należy wypełnić palnym spirytusem (alkoholem), względnie ustawić w nim czerwoną świecę. Jeżeli przeprowadzasz rytuał na łonie natury, rozpal w kotle ogień. Rozłóż ołtarz, zapal świece i kadzidło oraz stwórz Kamienny Krąg (patrz Rytuały). Wyrecytuj Pieśń Błogosławienia. Przywołaj Boginię i Boga.

Stań przed kotłem i zacznij wpatrywać się w jego czeluść. I wypowiedz następujące (lub podobne znaczeniowo) słowa:
Nie smucę się, choć świat leży pogrążony we śnie,
Nie smucę się, choć lodowaty wicher gna,
Nie smucę się, choć śnieżna zawieruch dmie,
Nie smucę się, wnet zniknie po nich wszelki ślad.

Zapal znajdującą się w kotle ciecz lub świecę, wykorzystując do tego celu długą, wąską świecę lub wyjątkowo wrzuć z pewnej odległości zapaloną zapałkę (nie są one bowiem polecane w magii, jednak w tym wypadku chodzi o Twoje bezpieczeństwo). Kiedy płomień buchnie, powiedz:
Na Twoją cześć, Bogini Matko, ogień ten zapalam,
Tyś życie ze śmierci, a ciepło z zimna stworzyła;
Słońce ponownie ożyło, czas światła przybywa.
Witaj, zawsze powracający Bogu Słońca!
Witaj, Matko wszechbytu!

Okrąż powoli ołtarz i kocioł, poruszając się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Nie odrywaj przy tym wzroku od płomieni. Po pewnym czasie wypowiedz następujące słowa:

Koło wiruje, moc ogniem buzuje.
Pogrąż się w medytacji nad Słońcem i ukrytymi energiami, które śpią zimowym snem (nie tylko na Ziemi, ale także w naszych wnętrzach). Pomyśl o narodzinach jako kontynuacji, a nie początku nowego życia. Powitaj powrót Boga. Po pewnym czasie przerwij medytację i ponownie stań przed ołtarzem oraz kotłem, mówiąc:

Wspaniały Bogu Słońca,
Witam Twój powrót,
Zaświeć jasno nad Boginią,
Zaświeć jasno ponad ziemią,
Ziarno rozrzucając i glebę zapładniając.
Bądź pobłogosławion!
Odrodzone Słońce!
Potem możesz przystąpić do zabiegów magicznych (o ile odczujesz taka potrzebę). Dokonaj celebracji Skromnej Uczty i uwolnij krąg.


Inny rytuał wykonywany dla manifestacji własnych intencji w nadchodzącym roku:

Weź: trzy świece w kolorach przypisywanych sabatowi Yule: białą, czerwoną i zieloną, kartkę papieru i wieczne pióro lub srebrny cienkopis.
Czas: wieczorem w dniu przesilenia zimowego (w tym roku 21 grudnia).
Wykonanie: ustaw świece w jednym rzędzie i zapal po kolei: białą, czerwoną i zieloną. Nie gaś ich, nawet po skończeniu rytuału. Niech dopalą się do końca.
Na kartce napisz życzenie, jakie chcesz, żeby się spełniło w nadchodzącym roku. Jednocześnie wyobrażaj sobie sytuację, jak będzie wyglądać Twoje życie, kiedy marzenie się zrealizuje. Złóż kartkę, zaginając każdy jej koniec do środka, aby powstała mała koperta. Następnie weź każdą świecę i nakap kilka kropli wosku na środek, aby ją zalakować. Przechowuj kopertę ze swoim życzeniem przez cały rok do następnego przesilenia. Wtedy ją spal.

0 komentarze: