Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

poniedziałek, 31 października 2011

Samhain

blessed samhain, Samhain, błogosławieństwo SamhainSamhain - najważniejsze święto celtyckie, święto ognia wyznaczające początek zimy, wyznaczający początek nowego cyklu. Nie jest to święto żałoby i smutku, ale raczej celebracja tajemnicy śmierci, przemijania i zmiany. Noc będąca wigilią Samhain (31.10/01.11) jest szczególnym czasem, który nie należy już do starego roku, a jednocześnie też nie jest częścią nowego. To noc, kiedy jest najcieńsza zasłona pomiędzy światem żywych i umarłych, wolna od ograniczeń czasowych, przestrzennych, przesycona magią. Właśnie w tą noc najłatwiej podróżować między światami. Z tego powodu w wielu domach pozostawiano zapaloną świeczkę, aby umarli mogli trafić do swoich bliskich żywych oraz pozostawiano w ogrodzie półmisek z jedzeniem dla dusz zmarłych. Podziękujmy swoim bliskim, swoim przodkom za to, że w dużej mierze dzięki nim jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Porzućmy wszelkie żale, nienawiści, winy. Wybaczmy sobie i im, abyśmy mogli odnowić siły witalne i wejść pomyślnie w nowy rok. Wspominając zmarłych pamiętajmy, że zrobili w swoim ziemskim życiu wszystko, co mieli do zrobienia i wrócili do domu, gdzie są naprawdę wolni i szczęśliwi.

sobota, 29 października 2011

Najtrudniejsza relacja

macierzyństwo, rodzicielstwo, Macierzyństwo WyspiańskiBardzo często najtrudniejszą relacją międzyludzką jest ta pomiędzy dzieckiem a rodzicem. Dwie najbliższe sobie osoby potrafią być jednocześnie bardzo odległe. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego ktoś, kogo się zna od urodzenia nagle okazuje się obcym człowiekiem? Dlaczego ktoś, kogo zna się przez całe życie przestaje być rozumiany i przestaje rozumieć? Może dlatego, że obok wielkiej miłości każdy z nas ma pewne przekonania, wierzenia, schematy myślowe, programy w podświadomości, które z biegiem lat wzmacniają się, rozrastają, pojawiają się nowe. Jako w pełni dojrzała osoba, również często z już silnie zakotwiczonymi programami stajemy się rodzicami. Dziecko ufa nam i kocha nas bezgranicznie otwarcie przyjmując nasze programy - dlatego też najwięcej programów kodujemy w sobie w dzieciństwie. Jednak jednocześnie dziecko to nowa jakość energetyczna, a rodzące się dzieci w ostatnich latach to wręcz przełom jakościowy pod względem wysokości wibracji w porównaniu z wcześniejszymi pokoleniami i dlatego dziecko podświadomie nie będzie akceptować programów obniżających jego wibracje.

przepływ energii w rodzinieJuż od okresu prenatalnego i niemowlęcego dziecko jest największym nauczycielem rodziców, ich lustrem. Swoim zachowaniem, preferencjami, reakcjami, chorobami pokazuje blokady, programy, niewłaściwe relacje rodziców. Dziecko jest jak gąbka - natychmiast wychwytuje i chłonie nasze schematy myślowe, emocje, wyobrażenia. Jest to tym bardziej nasilone przez połączenie ciał subtelnych matki i dziecka. Jednak rodzice, dorośli i znający życie, silnie trzymający się swoich teorii, często bardzo zajęci innymi sprawami nie widzą tego, bądź nie chcą zobaczyć. Złe zachowanie dziecka traktują agresywnie, jako bezpodstawny atak skierowany w ich stronę, niewdzięczność, zamiast jako ważna informacja dla nich często na ich temat.

środa, 26 października 2011

Karma

Karma jest bezstronnym prawem wszechświata, które służy utrzymaniu jego porządku. Karma jest możliwością zrównoważenia energii, a nie karą. To neutralne prawo przyczyny i skutku. W naszym odczuciu karma wydaje się chaotyczna, niesprawiedliwa, surowa, ponieważ nie możemy dostrzec jej bilansowania, trwającego kilka żyć. Z dala od naszych oczu zachowana jest jednak idealna równowaga. Dusze próbują różnych rzeczy, chcą szerokiej gamy doświadczeń, które są po prostu kolejnymi rozdziałami w księdze wzrostu. Żadne z tych rozdziałów nie są lepsze czy gorsze. Są zwyczajnie kolejne. Dusze wzrastające w mądrości w ciągu swych inkarnacji uświadamiają sobie, że słowa i myśli mają też negatywne skutki, które trzeba zrównoważyć, dlatego też decydują się żyć tak, aby dodatkowo nie zaburzać karmy. Życie w miłości, wdzięczności, radości, współczuciu łagodzi wcześniejszą negatywną karmę. Dlatego też myślę, że warto skupić się na tu i teraz, na naszym aktualnym życiu, by uczynić je jak najbardziej świetlistym, harmonijnym i szczęśliwym, zamiast roztrząsać poprzednie wcielenia i żyć przeszłością.

wtorek, 25 października 2011

Wszystko ma znaczenie

kosmosNic, co się dzieje w Twoim życiu nie jest przypadkowe. Wszystko ma swój sens. Wszystko, z czym się stykasz, każda relacja ma głębszy sens. Nawet, jeśli czegoś nie rozumiesz, nie zgadzasz się z tym, krytykujesz, to uszanuj te doświadczenia, ponieważ doświadczenie emocji z tym związanych było właśnie celem Twojej duszy w tym zdarzeniu, w tej relacji. Spotykając na swojej drodze trudne relacje pamiętaj, że dusza, która jest po drugiej stronie wykazała się ogromną miłością i odwagą wcielając się, jako Twój oprawca, by tak naprawdę wspierać Twój wzrost. Bądź wdzięczny za możliwość doświadczania, postrzegania i rozumienia. Wdzięczność jest wibracją wzniosłą, a nawet świętą, na równi z miłością, wybaczeniem, radością i współczuciem. Życiowe wyzwania dostarczają szans na uleczenie przekonań, lęków zarówno tych uświadomionych, jak i nieuświadomionych.

Nic, co tworzy się w naszym wymiarze nie jest bezwartościowe. Każda myśl, słowo, działanie staje się emocjonalną wibracją natychmiast przenikającą wszystkie wymiary, wpływającą na wszystkie żywe istoty na Ziemi i w kosmosie. Dlatego miej na uwadze, jaką energię kreujesz i pamiętaj, że Ty też uczestniczysz i wpływasz na to, jak wygląda świat.

poniedziałek, 24 października 2011

Pokochaj siebie

serce emanujące miłościąWitaj Boska Istoto! Jesteś cudem stworzonym przez Boga na jego podobieństwo. Jesteś emanacją Boga na Ziemi. Spójrz w lustro, zobacz, jak wygląda Bóg. Uśmiechnij się do niego w Tobie i do Ciebie w nim. Podziękuj, za to, że jesteś. Wybacz sobie wszystko, co zrobiłaś i nie zrobiłaś, bo dzięki temu jesteś tu gdzie jesteś teraz. Bóg jest jednością, całością i pełnią, tak jak i Ty, bo Ty jesteś Bogiem. Zjednocz wszystko w sobie i bezwarunkowo pokochaj, by móc bezwarunkowo kochać innych i otworzyć się na ich miłość. Bądź radosnym i wolnym obserwatorem swojego życia, rozkoszując się wszystkim, co Cię otacza. Pokochaj siebie, a uzdrowisz świat i pomożesz innym otworzyć ich serca. Zawsze, gdy pojawią się negatywne myśli zatrzymaj się i zastanów, czy oceniałbyś, krytykował, okłamywał czy poniżał samego Boga? Czy podważałbyś jego zdolność kreacji, jego mądrość i Światło? I wtedy przypomnij sobie, że Ty i Bóg to jedno, że Ty i każdy człowiek to jedno. Kocham Cię Cudowna Istoto! ♥ ♥ ♥

niedziela, 23 października 2011

Woda = szczęśliwe życie

wodne serce, serce z wodyWODA - źródło życia, nośnik energii i informacji. Oczyszcza, nawilża, jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, jest niezbędna do życia. Nasze ciała zbudowane są w około 60% z wody, a ciało noworodka nawet w 75%. Tak więc woda to my. Dzięki temu, że woda jest dipolem i ma uporządkowaną strukturę wewnętrzną jej cząstki przyciągają się i mogą tworzyć konglomeraty (klastery) przyjmujące różne geometryczne kształty. W ten sposób woda ma zdolność mówić (pokazywać), co masz na myśli oraz budzić Twoją podświadomą pamięć.
klastery wody
klastery

Językiem wody zainteresował się dr Masaru Emoto, który w ciągu wielu lat badań oddziaływał na wodę różnymi obrazami, słowami, dźwiękami, emocjami, myślami, a później w zamrożonych próbkach obserwował, jakie kształty przyjmują kryształki lodu podczas zamarzania. Odkrywając niesamowite obrazy kryształków lodu udowodnił relację pomiędzy energią określonych obrazów, dźwięków czy myśli a reakcją wody. W związku z tym, że my również w większości składamy się z wody, więc to doświadczenie tłumaczy dlaczego muzyka i sztuka leczą ludzi, dlaczego alternatywne metody uzdrawiania działają, dlaczego modlitwa głęboko łączy ludzi z kosmosem, aż wreszcie dlaczego mamy zdolność do samouzdrawiania. Cząstki wody pod wpływem określonych energii układają się w charakterystyczny sposób, więc wysyłajmy do siebie, innych, jedzenia i wszystkiego, co nas otacza pozytywne energie, aby woda w tym zawarta przyjmowała piękne kształty i automatycznie pozytywnie oddziaływała. 
cząstka wody w kształcie kocham cię
Kocham Cię

Wystarczy pozytywna myśl, słowo, napis, rysunek, dźwięk... Naprawdę niewielkim kosztem można znacznie poprawić sobie i innym jakość życia. Z miłością i wdzięcznością błogosławmy jedzenie, które jemy, otaczajmy się pięknymi obrazami, słuchajmy kojącej i dającej radość muzyki, piszmy pozytywne słowa czy rysujmy symbole, np. serce na szklance z wodą, którą pijemy. A przede wszystkim kochajmy siebie, abyśmy mogli też kochać innych. Poniżej zamieszczam przykładowe zdjęcia kryształków lodu i z wielką Miłością mówię do Ciebie i siebie KOCHAM CIĘ! ♥ ♥ ♥ :)

wtorek, 18 października 2011

Powitanie słońca - proste poranne ćwiczenia

słońce, powitanie słońca
Obok rytuałów tybetańskich chciałabym zaproponować Wam kolejny bardzo prosty zestaw ćwiczeń harmonizujących czakry i przepływ energii, czyli oddziałujący na całe nasze ciało dodając nam witalności, elastyczności i dobrego samopoczucia. Powitanie słońca (Suryanamaskar), czyli sekwencja dwunastu ćwiczeń wraz z towarzyszącymi im oddechami połączonych w jeden ciągły ruch. Podczas ruchów związanych ze skłonem w przód robimy wydech, natomiast odchylenie w tył połączone jest z wdechem. Jedynie pozycja 6 utrzymywana jest na bezdechu. Całą sekwencję należy wykonywać płynnie i jednostajnie, a ruchy ciała powinny być miękkie, zrelaksowane i wyważone. W zależności od tempa wykonywania, Suryanamaskar może mieć działanie pobudzające (przy szybkich ruchach ciała) lub uspokajające (przy ruchach powolnych). Na początku przećwicz poszczególne asany (pozycje) osobno, następnie przejdź do powtórzenia całego cyklu 2 krotnie, w kolejnym tygodniu wykonaj 4 powtórzenia i stopniowo zwiększaj tę ilość do 12 rund. Układ najlepiej jest wykonywać na świeżym powietrzu o świcie, z twarzą zwróconą w kierunku słońca, ale można też praktykować np. 6 powtórzeń rano i 6 powtórzeń wieczorem wyobrażając sobie słońce. Ważna jest regularność i systematyczność.

Układu nie powinny wykonywać osoby cierpiące na nadciśnienie tętnicze, przepuklinę, zakrzepowe zapalenie żył, dyskopatię, a także kobiety powyżej trzeciego miesiąca ciąży, ale przede wszystkim w kwestii wykonywania tych ćwiczeń słuchaj własnego serca i intuicji.

poniedziałek, 17 października 2011

Maska osoby dorosłej

dziecko pod opieką dorosłego, bezbronne dziecko, niewinne dziecko, prowadzone dziecko
Rodzimy się bezbronni, niewinni, całkowicie uzależnieni od otaczających nas ludzi, od rodziców, najbliższych. Otwarci, pełni miłości i zaufania. Przyjmujący wszystko, co nam dają tak, jak dają, bez weryfikacji, bez zwątpienia. Jesteśmy uczeni, jak wygląda życie i jak funkcjonuje świat. Uczymy się od tych, którzy też kiedyś byli uczeni przez innych, którzy z kolei też byli uczeni... i tak z pokolenia na pokolenie prawda jest coraz bardziej zniekształcana. W oparciu o te zniekształcone informacje odbieramy świat, siebie, relacje z innymi. Często nasz odbiór informacji odnoszących się do naszej osoby jest też po raz kolejny zniekształcony, co prowadzi do różnych traum. Te wszystkie krzywdy, które nieświadomie bądź świadomie dokonali nam bliscy oraz dokonaliśmy sobie sami zostają w nas na całe życie zapisując się głęboko w podświadomości. Później dorastamy, stajemy się dorośli i ... często nieszczęśliwi. Nie układają się nam relacje z bliskimi, jesteśmy agresywni, aroganccy, ekstrawaganccy, popadamy w nałogi, uciekamy w pracę, a w głębi jesteśmy bardzo samotni. W głębi jesteśmy tym samym małym dzieckiem, które potrzebuje miłości, poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, bycia zauważonym i przynależnym do grupy bliskich osób - rodziny, znajomych. Przyjrzyjmy się swojemu zachowaniu - jak wiele naszych reakcji czy poczynań, to tak naprawdę zachowanie skrzywdzonego dziecka pod maską osoby dorosłej. Ale ta maska nie załatwi sprawy. Nawiążmy kontakt ze swoim wewnętrznym dzieckiem, porozmawiajmy z nim, przytulmy. Popatrzmy jego oczami, przeprośmy i pokochajmy. Bliska relacja z własnym wewnętrznym dzieckiem jest dobrą drogą w kierunku polepszenia sobie życia, ponieważ pomoże nam lepiej poznać i zrozumieć siebie oraz podłoże własnego postępowania. A to z kolei ułatwia zmianę ograniczających przekonań, uleczenie krzywd i osiągnięcie szczęścia.

niedziela, 16 października 2011

Ryty Tybetańskie - ćwiczenia dla każdego

tybetańscy mnisi, ćwiczenia tybetańskich mnichów
Nasze ciało wystawione jest na ciągłe oddziaływanie otaczających nas energii. Energie te przepływają przez nasze ciało licznymi kanałami i centami energetycznymi. Niezwykle korzystny i przejawiający się dobrym zdrowiem fizycznym i psychicznym jest stan, w którym przepływ energii przez nasze ciało jest harmonijny. Każdy nieharmonijny przepływ energii skutkuje jakąś dysharmonią naszego stanu zdrowia. Dlatego też warto dbać o to, by nasze centra i kanały energetyczne pracowały właściwie, a przepływ energii był harmonijny. Jest wiele sposobów, by to osiągnąć. Część opiera się na pracy nad poziomem otwarcia centrów energetycznych, czyli na harmonizowaniu czakr. Część natomiast opiera się na pracy z własnymi głęboko zakorzenionymi przekonaniami, które mają silny wpływ na pracę naszego organizmu. Chciałabym tutaj zaproponować jeden z wielu zestawów ćwiczeń fizycznych, które harmonizują działanie głównych czakr, a więc i odpowiadających im gruczołów dokrewnych. Poprzez to korzystnie wpływają na cały nasz organizm - na układ pokarmowy, oddechowy, krwionośny, łagodzą napięcie mięśniowe i nerwowe, wzmacniają poziom witalności i młodości, poprawiają jasność umysłu i samopoczucie, relaksują. 

czwartek, 13 października 2011

Czy naprawdę jesteśmy tu po to, aby cierpieć?

duch, dusza, ulotność ciała, ulotność życia
Moim zdaniem - NIE. Cierpimy na własne życzenie, ponieważ sami nakręcamy swoje własne cierpienie. To, co nas spotyka jest zaplanowane przez naszą duszę przed inkarnowaniem. Nawet bardzo trudne sytuacje dusza sama wybiera, aby móc doświadczać. Z tym, że z poziomu duszy wszystko jest tylko kolejną lekcją, ponieważ dusza jest ponadczasowa. Dusza jest neutralnym obserwatorem, a pozostając na tej pozycji jest pozbawiona odczuwania cierpienia z owych lekcji. Osobowość natomiast jest już pełna oceniania, a to powoduje większy związek emocjonalny z daną lekcją i większe cierpienie. Przywiązujemy się do swojego ciała, swojego bycia i siebie takim, jakiego sami tworzymy. Zapominamy, że to tylko kolejne wcielenie, a to, co w nas najważniejsze przetrwa dłużej. Roztrząsamy to, co nas spotyka, wyolbrzymiamy, wzmacniamy i przedłużamy. Podczas gdy to tylko nasz skrzywiony odbiór rzeczywistości. To my sami w ten sposób kreujemy sobie rzeczywistość trudną do zniesienia. A przecież nawet najtrudniejsze doświadczenia mogą nieść coś pięknego czy rozwojowego, jeśli na to pozwolimy. Takie doświadczenia często pchają do podjęcia najważniejszych kroków w życiu, do nawiązania najbardziej wartościowych relacji, aż wreszcie do zobaczenia własnego życia innymi oczami. Wyjdźmy poza naszą osobowość, poza naszą tożsamość i patrzmy z poziomu duszy - neutralnie, bez przywiązywania się i bez oceniania. Dajmy sobie szansę zobaczenia prawdziwego przesłania kolejnych lekcji. Dajmy sobie szansę stać się wolnymi, lekkimi i radosnymi.

wtorek, 11 października 2011

Michasiu - uczysz nas, jak żyć

żyć jak Bóg, żyć blisko Boga, Merkaba, Bóg w Tobie, Bóg we mnie
Michasiu, dziękujemy Ci, że jesteś z nami, że uczysz nas jak żyć. Jesteś przepełniony bezwarunkową miłością, radością, całkowitą akceptacją i podziwem dla wszystkiego, co Cię otacza. W Tobie pierwszym zobaczyłam Boga. Uczysz nas każdego dnia otwartości, prostoty, prawdy. Pokazujesz, co naprawdę oznacza podążać z Bogiem, co naprawdę oznacza być, jak Bóg. Jesteś całkowicie wolny. Wolny, jak ptak latający w przestworzach, Ty lecisz przez życie, odkrywając każdy dzień na nowo. Wolny od przekonań, ograniczających myśli, ocen, oczekiwań, celów. Wolny od osobowości, od tożsamości. Jesteś czystą manifestacją Boga, emanującą prawdziwą nieskrępowaną radość i miłość. Tańczysz i śpiewasz każdego dnia, zachwycając się wszystkim, co spotkasz na swojej ścieżce. Uczysz nas śmiać się z siebie i cieszyć się życiem. Pokazujesz, że aby być blisko Boga nie trzeba całe życie się umartwiać i ciężko nad sobą pracować. Pokazujesz, że wystarczy powrócić do tej dziecięcej wolności, do czystej jaźni. Pokazujesz skąd przybywamy i dokąd zmierzamy.

poniedziałek, 10 października 2011

Jesienna słota

jesienna słota
złota jesień, liście, jesienne przebłyski słońcaNo i się zaczęło... Jesienna słota. Dni są coraz krótsze, niebo często zasnuwa się ciężkimi, deszczowymi chmurami, wiatr przegania opadłe liście. Chłód i wilgoć przenikają pod ubrania. Tak, nadszedł czas wycofania się, gniazdowania w domowych pieleszach, czas ciszy i kontemplacji. To idealna pora na zagłębienie się w swoje wnętrze, poodkurzanie starych pajęczyn przekonań, posprzątanie stert informacji i poukładanie lekcji płynących z minionych doświadczeń. Jest to dobry czas na przyjrzenie się sobie, swoim potrzebom, na uleczenie tego, co nam przeszkadza, na zrobienie miejsca pod coś nowego i na zebranie sił przed kolejnym ciepłym sezonem działania i zmian. Medytacje, spokojne ćwiczenia fizyczne, harmonizujący taniec, warsztaty, książki, muzyka otwierająca zmysły.... od wyboru do koloru. Dzięki szerokiemu wachlarzowi dostępnych możliwości, każdy może znaleźć coś dla siebie. Jednak nade wszystko warto w tym czasie być dla siebie wyrozumiałym i troskliwym, aby jak najbardziej harmonijnie przejść przez ten trudniejszy nieco czas. Przesyłam Tobie kochany Czytelniku dużo Ciepła i Miłości, które mam nadzieje otulą się i wesprą.

sobota, 8 października 2011

Oczekiwania, dążenia, marzenia...


dążenie do celu, oczekiwania, cele, sukces, marzenia
Jak to jest, że bardzo czegoś pragniemy, silnie do tego dążymy, drobne porażki po drodze przysparzają nam bólu, smutku, a kiedy już wreszcie to osiągniemy .... jesteśmy rozczarowani, zadziwieni, nie cieszymy się tak bardzo, jak przypuszczaliśmy na początku. Jak to jest, że czasem nasz wielki życiowy cel, kiedy już zostaje osiągnięty wydaja się nam banalny... Jak to jest, że niekiedy, gdy już spełni się nasze marzenie okazuje się, że przysparza nam ono więcej problemów niż, jakby się nie spełniło...

Może dzieje się tak, ponieważ goniąc za czymś nie zauważamy, że upływa czas, że zmieniamy się my, nasze potrzeby, relacje, nasz świat. Zmienia się wszystko poza zakodowanym w podświadomości wyobrażeniem czegoś, co z pewnością da nam szczęście. Czasem nawet świadomie zapominamy o tym naszym wyobrażeniu, ale w podświadomości ten obraz pozostaje i oddziałuje, doprowadzając do spełnienia marzenia. Przecież takie jest właśnie początkowe i podstawowe założenie naszej egzystencji, żebyśmy byli szczęśliwi. Mamy doświadczać, ale głębokie założenie jest abyśmy przechodząc kolejne lekcje potrafili pozostać szczęśliwymi. Bo jakby nie było, to tylko lekcje.

serce, kwiat, miłość, szczęście, radośćMoże dzieje się tak, ponieważ nasze wyobrażenie szczęścia ma się najczęściej nijak do tego, co faktycznie zgodnie z wolą Boga jest dla nas najlepsze. Gonimy za naszym wyobrażeniem nie widząc tego prawdziwego szczęścia. A gdzie jest miejsce na naszą wolną wolę? Otóż goniąc za tym, czego chcemy właśnie korzystamy z przywileju wolnej woli. Kreujemy sobie w głowie obrazy, oczekiwania względem naszego "szczęścia", a kiedy już to osiągniemy jesteśmy bardzo rozczarowani. Dlaczego? Dlatego, że wszelkie nasze kreacje są obciążone naszymi

piątek, 7 października 2011

Przestańmy żyć w umyśle


Nasza rzeczywistość to tylko iluzja, kreacja naszego umysłu. A co byłoby, gdybyśmy przestali przywiązywać się do naszych myśli, obrazów, odczuć, uczuć, emocji...?? Co byłoby, gdybyśmy pozwolili, aby to przychodziło i odchodziło, a my bylibyśmy tyko obserwatorami?? Świadomymi obserwatorami, wolnymi od celów, intencji, zamiarów, oczekiwań, ocen. Co by nam pozostało?? To tylko nasz umysł kreuje taką wizję, jako przerażający obraz. To nasz umysł sprawia, że coś nieznanego napawa nas lękiem. Jak przestaniemy żyć w naszym umyśle pozostanie nam wolność. Nie śmierć, jak niektórzy mogą sądzić. Pozostanie nam wolność i czysta, głęboka radość, czyli to, co jest już w nas, ale przykryte grubą warstwą tworzonych przez nas masek.

czwartek, 6 października 2011

Przesłanie Archanioła Metatrona, październik 2011

archanioł Metatron, przesłanie Archanioła MetatronaPrzesłanie to otrzymała Laurie Gudnason. 
Tłumaczenie: Beata

Ukochani, słowa kluczowe, które daję Wam do przemyślenia i medytacji w tym miesiącu to: KARMA, nagrody, długi, lekcje, cele, delikatność, uprzejmość, akceptacja, uznanie, dzielenie, harmonia, dyscyplina, transformacja, moc, siła. 

Witajcie w pełni ekspresji Ery Wodnika! Z początkiem miesiąca Brama Karmy prowadzi każdego z Was do zakończenia procesów karmicznych. To oferuje każdemu okazję, by zakończyć lekcje, prosić o karmiczne nagrody i spłacić karmiczne długi z hojnością. Wasze wysiłki, by przybliżyć się do nierozstrzygniętych kwestii, relacji i procesów zamanifestują w listopadzie nowe zmiany. Brama otwiera się 10 października 2011 i zamyka 29 października 2011. Świeży początek i nowy świat będą skutkiem Waszych wyborów i działań w tym czasie!

Wenus pokazuje się jako wieczorna gwiazda. W tej roli przynosi ona pokój, rozwiązanie i ugodę. Osobiste podejście, wysiłki, by nawiązać przyjaźnie i „miękkie sprzedawanie siebie” przyniosą sukces. Ciesz się popularnością, której doświadczasz z tymi energiami, ale miej na uwadze godny cel, taki jak pokój i harmonia. Duchowe Światło świeci pomagając Tobie znaleźć balans i pozytywne alternatywy dla konfliktów. 

Z tą świadomością możesz oczekiwać przełomów w swoim życiu miłosnym. Określisz, co jest najważniejsze, ucząc się nowych sposobów wyrażania siebie. Pod koniec miesiąca mogą zadzwonić dzwony ślubne. Zobowiązania prawne wszelkich rodzajów mogą uwieńczyć się sukcesem. Wszelkie ograniczenia w Twoich relacjach staną się jasne, pozwalając Tobie negocjować rozwiązania.

środa, 5 października 2011

Czy księża są źli?

Nickolas Cage in Face offObok religii w rozwoju duchowym, księża są kolejnym palącym tematem. Księża generalnie nie są źli :). A przynajmniej nie są gorsi od osób świeckich. Są tylko ludźmi, tak jak my, a więc tak samo mogą mieć obciążające schematy myślowe, królujące negatywne ego czy zwyczajnie mogą się niekiedy pogubić na własnej ścieżce życiowej. Wydają się jednak być źli, ponieważ to my oczekujemy od nich pewnych zachowań, jako od duchownych, a oczekiwania zawsze prowadzą do rozczarowania. Nie bądźmy surowymi sędziami. Nie oceniajmy, jeśli nie chcemy być oceniani, czyli "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni", jak powiedział Jezus. Dodatkowo pamiętajmy, że księża są podporządkowani hierarchii kościelnej i pewnym narzuconym prawom czy poglądom. 

Nickolas Cage as a priest in Face offOczywiście, to nie jest usprawiedliwienie dla ograniczenia, chamstwa czy niemoralnego i nieetycznego  zachowania niektórych duchownych. Jednak, jak wśród ludzi, również wśród księży znajdą się "perełki", stare i doświadczone dusze, prawdziwi przewodnicy duchowi, którzy pełni miłości niosą Światło. Takie dusze wybierają życie w każdej grupie społecznej, ponieważ wszędzie, nawet w wielkiej korporacji, kasynie czy na jarmarku jest potrzebny ktoś, kto choćby swoim życiem i postępowaniem będzie dla innych drogowskazem. Skoro już jesteśmy narodem deklarującym się jako religijny, wierzący (wg Wikipedii w 2011 roku do Kościoła zaufanie miało 66% obywateli), to życzę sobie i wszystkim, aby takich prawdziwych "perełek" było jak najwięcej :).

wtorek, 4 października 2011

Bolesne doświadczenia

bolesne doświadczenia, palący duszę i ciało ogień, cierpienie
Kochani, wielu z nas cierpi, odczuwa ból fizyczny i emocjonalny. W trudnych chwilach przychodzą myśli: „Dlaczego ja?”, „Dlaczego mnie to spotkało?”, „Czym zawiniłam?”, „Czym sobie na to zasłużyłam”... Trudno jest wtedy zrozumieć, że nic nie dzieje się w naszym życiu przypadkowo. Często to my sami komplikujemy sobie życie, zamykając się w kręgu dołujących i ograniczających myśli i wyobrażeń. Kreujemy własną rzeczywistość poprzez skupianie się na pewnych schematach myślowych, przekonaniach i w ten sposób wzmacniamy te myśli energetycznie oraz przyciągamy sytuacje, w których te myśli mogą się zamanifestować. Czasem nie jesteśmy świadomi głęboko zakorzenionych w podświadomości przekonań, które blokują nas od osiągnięcia w życiu tego, co pragniemy. To, co nas spotyka jest często efektem tego, co o sobie myślimy, w co wierzymy, jakich przekonań się trzymamy. Proszę jednocześnie byśmy uwolnili się od poczucia winy, od myśli, że na coś nie zasługujemy. Wszyscy zasługujemy na miłość i radość! Bolesne doświadczenia nie są karą za złe postępowanie, a ich celem nie jest zranienie nas. Są one istotnym elementem rozwoju oraz drogowskazem i motorem napędowym do przewartościowania tego, w co do tej pory wierzyliśmy.

poniedziałek, 3 października 2011

Religia a rozwój duchowy

religia, duchowość, kontakt z BogiemDla wielu osób duchowość ogranicza się do religii, Bóg do kościoła, a przewodnik duchowy do księdza... Cóż... religia jest ważna w swoim istnieniu, ponieważ pomimo swoich wszystkich ograniczeń i niedomagań jest ona dla niektórych pierwszym i często jedynym kontaktem z Bogiem. Dla wielu kościół jest jedyną ostoją spokoju, miejscem wyciszenia się i kontemplacji.

Jednak coraz więcej ludzi zauważa działanie religii hamujące rozwój duchowy człowieka. Człowiek, który znalazł prawdziwy kontakt z Bogiem, uwalnia się od potrzeby kontrolowania kogokolwiek i odczuwa silne pragnienie wyzwolenia się spod kontroli innych, w tym też religii. Szuka sposobów, by rozwijać własne możliwości nie tracąc poczucia wolności. Chce być wolny również od poczucia winy, od piętnowania grzechem, ponieważ wie, że Bóg jest w każdym człowieku. A Bóg to przecież bezwarunkowa miłość, radość, szczęście, wolność, na które każdy zasługuje i które każdy może osiągnąć. Czas życia w strachu i presji już przemija. Abyśmy mogli wejść w nowy wymiar musimy otworzyć serca na miłość, miłość wolną od kategoryzowania, oceniania i jakiegokolwiek uzależniania.

Nie nam oceniać sens istnienia religii. Różnorodność możliwości kontaktu z Bogiem daje ludziom wolność wyboru własnej ścieżki duchowego rozwoju.

niedziela, 2 października 2011

Ilahinoor

Przekazywanie energii - reikiIlahinoor (w jęz. tureckim "ilahi" - boski, "noor" - światło) to przekaz energetyczny łączący z żeńskim aspektem boskiej energii i tym, co jeszcze w nas nie w pełni pokochane i zauważone. Działa na wszystkie centra energetyczne, jednak najsilniej doświadczana jest poprzez cztery dolne czakry. Ilahinoor uzdrawia, poprawia połączenie z własnym ciałem, ułatwia przebudzenie, a jednocześnie łączy z Ziemią – pomaga osiągnąć uziemienie i ugruntowanie przy jednoczesnej świadomości wielowymiarowej. W obecnych czasach jest to bardzo cenna jakość, ponieważ wielu ludzi zajmujących się duchowością skupia się głównie na czakrach wyższych, zapominając o uziemieniu, co prowadzi do różnych, niekontrolowanych "odlotów". Również przy tak trudnych energiach, jakie docierają obecnie do Ziemi, ten przekaz to jeden z prezentów dla ludzi, by łatwiej mogli to wszystko poprzez ciało transformować i zbalansować. Ilahinoor to tylko nazwa Pola Miłości, które utrzymywały dla Ziemi przez tysiące lat m.in. wieloryby. Ono istniało od dawna, tylko, że niewielu ludzi umiało się z nim łączyć. Teraz to pole jest otwarte dla wszystkich.
Ilahinoor, płaskorzeźba z Abydos Egipt
Ilahinoor jest całkowicie bezpieczny i może być stosowany zawsze, kiedy czuje się taką potrzebę, ponieważ boska energia działa w odpowiedzi na indywidualne potrzeby każdego człowieka. Inspiracją do jednego z układów Ilahinoor były zamieszczone po prawej płaskorzeźby z Abydos w Egipcie.

Przekaz Ilahinoor można połączyć z aktywacją pola MerKaBy, która jest inicjacją w rzeczywistość wielowymiarową. MerKaBa jest polem elektromagnetycznym, które każdy z nas posiada, jednak większość - nieaktywne. Aktywacja przekształca je w wirujący dysk o średnicy kilkunastu metrów dookoła ciała. Dotąd najpopularniejsza metoda aktywacji MerKaBy związana była z całymi miesiącami, a nieraz latami praktyk medytacyjno - oddechowych. Teraz może się to zdarzyć spontanicznie, kiedy jesteśmy w poszerzonym stanie świadomości i bezwarunkowej miłości. Inną metodą aktywacji MerKaBy, którą oferujemy jest Aktywacja DNA.

sobota, 1 października 2011

Archangel Metatron's Guidance, October 2011

MetatronPrzesłanie otrzymała Laurie Gudnason.

Beloved ones, the keywords I give you for your meditation and contemplation this month are KARMA, rewards, debts, lessons, goals, gentleness, kindness, acceptance, recognition, sharing, harmony, discipline, transformation, power, strength.

Welcome to the full expression of the Age of Aquarius! As the month begins the Gate of Karma brings each of you to completion of Karmic processes. This offers each of you an opportunity to finish lessons, claim karmic rewards, and repay karmic debts with a generous attitude. Your efforts to bring closure to pending affairs, relationships, and processes will manifest new beginnings in November. The gate opens on 10.10.11 and closes on 10.29.11. A fresh start and a new world will result from your choices and actions at this time!

Venus is presenting herself as the evening star. In this role she brings peace, resolution, and accommodation. A personal approach, efforts to make friends, and “soft selling” will bring success. Enjoy the popularity you will experience in these energies, but accommodate others keeping in mind a worthy goal – such as peace and harmony. The spiritual light shines allowing you to find balance and positive alternatives to conflict.

With this awareness you may expect breakthroughs in your love life. You will define what is most important, learning about new ways to express yourself. Wedding bells may be ringing by month’s end. Legal commitments of all kinds can be culminated with success. Any limitations in your relationships will become clear allowing you to negotiate solutions.