Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

niedziela, 3 lipca 2011

Miłość...

Każdy poszukuje w życiu miłości. Niestety nie każdy potrafi ją odnaleźć i dostrzec. Miłość jest uczuciem o najwyższych i najsilniejszych wibracjach. Dzięki temu to miłość może uzdrawiać, oczyszczać, wzmacniać. Tylko kochając prawdziwie czystą boską miłością możemy zmieniać świat i podnosić ludzkie wibracje. Nie bójmy się tej miłości i nie odwracajmy od niej. Każdy nosi ją w sobie, może ją dawać i zasługuje na to, aby jej doświadczać.

Uzdrawiając siebie uzdrawiamy innych, więc także kochając siebie kochamy innych. Emanując i otaczając się energią boskiej prawdziwej miłości doświadczamy również tej miłości w codziennym życiu. Ludzie są naszym lustrzanym odbiciem, więc otrzymujemy od nich to, co sami z siebie dajemy.
Prawdziwa miłość jest czysta, świetlista i piękna. Jest pozbawiona oceny, oczekiwań, warunków, sądów, kompromisów, manipulacji, zawłaszczania, zazdrości, życzeń, roszczeń, podtekstów, niedomówień, kłamstw. Jest za to pełna zgody i akceptacji, tolerancji, współczucia, wsparcia, wolności. Aby móc w ten sposób kochać innych musimy w pełni pokochać siebie. Jest to trudne zadanie ponieważ najtrudniej jest zgodzić się na ciemne strony własnej osobowości i wybaczyć sobie popełnione błędy. Najtrudniej jest w pełni poznać i zaakceptować siebie, ale jest to niezbędne by dostrzec i pokochać boskość w nas samych.

Jesteśmy boskimi istotami, cząstkami samego Boga, stworzonymi na jego podobieństwo. Każdy ma swoje ciemne i jasne strony, dzięki czemu możemy doświadczać i rozwijać się. Świat, który nas otacza jest oparty na przeciwieństwach, byśmy mogli lepiej zrozumieć jego istotę. Przeciwieństwa są nieodzownym warunkiem harmonii. Poprzez poznanie przeciwieństw, odnalezienie harmonii i własny rozwój duchowy możemy lepiej dostrzec i zrozumieć boskość nas samych, naszą wewnętrzną, najgłębszą mądrość i światło. Poprzez rozwój naszej świadomości możemy oczyszczać się z wszelkich blokad, ograniczeń umysłu, wierzeń i stereotypów, które przesłaniają nam obraz własnej boskości i boskości innych ludzi. Pamiętajmy jednak, że wszystko musi odbywać się z zachowaniem harmonii i równowagi. Jeśli jesteśmy pewni, że odnaleźliśmy najprawdziwszą prawdę, możemy być jednocześnie pewni, że nie jest to jednoznaczna prawda. Wiara w naszą absolutną rację i niezmienne trzymanie się własnych poglądów jest jednym z tych ograniczeń, od których należy się uwolnić. Takie ograniczenie czyni z człowieka despotę, który chce nawracać wszystkich według własnej prawdy. Stopniowe uwalnianie się od wszelkich naszych obciążeń pozwoli nam porzucić ocenianie oraz krytykę siebie i innych. Pozwoli nam to otworzyć się na prawdę, która jest w każdym z nas.

Akceptując i kochając siebie prawdziwie otwieramy się na akceptację i miłość innych. Nie szukajmy usilnie miłości innych, jeśli najpierw nie pokochamy siebie, ponieważ to, co znajdziemy to będzie jedynie substytut miłości. Nie znajdziemy prawdziwej miłości, ponieważ nie będziemy na nią jeszcze gotowi. Kochając i akceptując siebie boską miłością stajemy się gotowi do kochania prawdziwie wszystkich ludzi, w tym też do stworzenia prawdziwego boskiego związku. Związek ten jest wielowymiarowy, głęboki, niezniszczalny. Dwie osoby, które łączy bardzo głęboka więź na wielu poziomach i prawdziwa miłość razem się rozwijają pozostając jednocześnie wolnymi. W takim związku nie ma konfliktów, wykorzystywania, podporządkowywania się, posiadania drugiej osoby na własność, oczekiwań względem postępowania drugiej osoby. Jest szacunek, akceptacja, wsparcie, czyli po prostu prawdziwa boska miłość.

Nie uciekajmy od takiej miłości. Tylko taka miłość pomoże nam tak naprawdę się rozwinąć. Tylko taka miłość może dać nam wewnętrzny spokój oraz poczucie spełnienia i pełności. Jedyną siłą, która jednoczy wszystko jest miłość.

0 komentarze: