Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

sobota, 30 lipca 2011

Bezwarunkowa miłość a oświecenie

Pytanie: "Czy osoba która kocha bezinteresownie, ma przebudzone serduszko jest osoba oświeconą? Skoro kieruje się sercem to chyba nie używa umysłu, prawda?"

Odpowiedź: Według mnie oświecenie i bezwarunkowa miłość to są dwie różne rzeczy. Jedno drugiego nie wyklucza, ale też nie warunkuje, to znaczy nie trzeba być oświeconym by kochać bezwarunkowo i odwrotnie - nie trzeba kochać bezwarunkowo by być oświeconym. Choć często osoby oświecone również kochają bezwarunkowo. Miłość, to serce, a oświecenie - mądrość, zrozumienie i postrzeganie z poziomu duszy. Nie uważam też za dobre nadawaniu tym obu jakiś stopni ważności. Myślę, że obie kwestie są równie ważne. Oświecenie to nie tyle umysł, to w zasadzie stan życia poza umysłem, to stan prawdziwej wolności - wolności od wszelkich ograniczeń, w tym myśli. To postrzeganie życia z poziomu duszy, bez oceniania, bez presji, intencji, ambicji, dążeń, celów i wszystkiego, co tworzy umysł. Jeśli chodzi o bezwarunkową miłość, to ważne jest aby kierować się sercem, ale jednocześnie, by umysł był doradcą. Myślę, że szczególnie ważne jest to u kobiet, które są bardzo emocjonalne i uczuciowe. U takich osób emocje, uczucia mogłyby zaburzyć obiektywizm odbioru świata przez serce. Dla mnie zawsze najważniejsza jest harmonia we wszystkim. Nie mamy wykluczać z siebie jakiejś części nas ani też walczyć z tym i uciszać, bo odezwie się w najmniej oczekiwanym i pożądanym momencie. Uważam, że powinniśmy dążyć do jedności i harmonii zawsze, we wszystkim i na wszystkich poziomach. Jednoczyć umysł i serce, aby harmonijnie i obiektywnie działały i jednoczyć nasze ciemne i jasne strony. Bo to wszystko jest częścią nas. To tak samo, jak byśmy wykluczyli np. lewą rękę czy nerkę... A jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, to bardzo dobre jest też słuchanie tej naszej pierwszej reakcji, tego błysku, bo najczęściej jest to podpowiedź Boga :).

0 komentarze: