Strona ta wykorzystuje pliki cookies w celu realizacji swoich usług i funkcji zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz samodzielnie dostosować warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

poniedziałek, 18 lipca 2011

Aktywacja DNA

oko Boga   - umożliwia Tobie pobieranie więcej Światła - Boskiej Energii i utrzymanie jej w ciele fizycznym, co podniesie Twoją świadomość na każdej płaszczyźnie życia,
   - ułatwia odkrycie Twoich nie odkrytych dotąd talentów,
   - doda Ci Energii i jasności umysłu,
   - wzmocni Twój system immunologiczny,
   - uwolni Cię od zakodowanych wzorców zachowań,
   - oczyści Cię z rodzinnych i genetycznych wzorców,
   - zwiększy wydajność Twojego mózgu,
   - umożliwi Tobie lepszy kontakt z Twoim Wyższym JA.

W związku z tym, że aktywacja u niektórych osób powoduje duże zmiany w życiu, uruchamia procesy głębokiego oczyszczania, przewartościowuje priorytety jest ona tylko dla odważnych, lubiących wyzwania, chcących coś zmienić i ufających, że wszystko dzieje się dla najwyższego dobra danej osoby. Rok po aktywacji dla niektórych jest najtrudniejszym rokiem w życiu, ponieważ zmiany zachodzą bardzo szeroko i nie pozostają bez wpływu na partnera, rodzinę, pracę... Ale, jak by nie było, to przecież nieodpartym urokiem zmian w życiu jest to, że aby coś nowego zbudować często trzeba coś starego zburzyć.

DNA pełni rolę nośnika informacji genetycznej organizmów żywych. Jego odpowiednik znajduje się w ciele eterycznym, gdzie też dokonuje się Aktywacji DNA. Poprzez aktywację 24 nitek DNA będziesz mógł w pełni rozwinąć swój potencjał. Otworzą się nowe możliwości, nowe drzwi na Twojej ścieżce życia, co umożliwi Tobie lepszy rozwój duchowy i większą świadomość celu swojego istnienia na Ziemi. Aktywacja DNA nie jest uzdrawianiem, ale zwiększając poziom Energii w Tobie umożliwi Ci lepszy kontakt i zrozumienie własnego ciała oraz pomoże w rozwinięciu zdolności samoleczenia. Aktywacja jest wykonywana zgodnie z tradycją 7th Ray Mystery School.

Aktywację wykonuje się na eterycznym odpowiedniku DNA, znajdującym się w ciele eterycznym, czyli w jednej z warstw energetycznych (ciał subtelnych) otaczających ciało fizyczne. Ponieważ ciało eteryczne otacza ciało fizyczne i jest z nim ściśle powiązane (wszystkie układy i narządy mają swoje eteryczne odpowiedniki), to wszystko co się dzieje w jednym, ma odbicie w drugim. Dlatego też oddziałując na DNA w ciele eterycznym wpływa się na DNA i wszystkie komórki w ciele fizycznym. Aktywując eteryczne DNA aktywuje się również ciało świetliste (Light Body, MerKaBa). MerKaBa to żyjące pole energetyczne człowieka. Jest ono przeciwstawnie rotującym polem światła generującym poprzez swój ruch specyficzną geometryczną formę przypominającą gwiazdę Dawida.

             

Pole to oddziałuje równocześnie na ducha, ciało i umysł pomagając im uzyskać dostęp do całego doskonałego potencjału Życia. MerKaBa scala wszystkie ciała człowieka: fizyczne, eteryczne, emocjonalne, umysłowe, astralne oraz duszę i ducha. MerKaBa jest polem, utworzonym ze wzoru pierwszych ośmiu komórek zapłodnionego jaja, czyli zygoty. Miejsce tych ośmiu komórek znajduje się w geometrycznym centrum ludzkiego ciała, w czakrze podstawy. Te osiem komórek jest również punktem centralnym dla wszystkich pól energetycznych, które otaczają ciało fizyczne. MerKaBa jest polem energii powstałym z rozwinięcia Świętej Geometrii wokół ciała. Ma ono średnicę około 18 metrów, proporcjonalnie do wzrostu człowieka.

MerkabaMerKaBa

To geometryczne pole energii normalnie rotuje dookoła naszego ciała z prędkością bliską prędkości światła, ale większość ludzi spowalnia je albo nawet zatrzymuje całkowicie, ponieważ nie używa go i nie koncentruje się na nim. MerKaBa umożliwia nam doświadczenie rozszerzonej świadomości, łączy nas z potencjałem świadomości i przywraca pamięć nieskończonych możliwości naszego ludzkiego istnienia. Pobudza każdą komórkę do określonego rezonansu i przywraca wyższy związek z twórczą Boską Energią. MerKaBa integruje kobiecy i męski aspekt bytu we wspólną całość. Jest to nasze połączenie z boskością, pozwalające żyć w środowisku Światła. Według przepowiedni, ciało świetliste, zwane również Adam Kadmon (boska istota, człowiek – Bóg), pozwoli nam manifestować dary naszego ducha oraz alchemicznej transmutacji i transformacji naszego ciała fizycznego.

DNA, czyli kwas dezoksyrybonukleinowy, to wielkocząsteczkowy organiczny związek chemiczny należący do kwasów nukleinowych. Występuje przede wszystkim w chromosomach i pełni rolę nośnika informacji genetycznej organizmów żywych. Ludzkie DNA zawiera szczegółowe informacje na temat ciała danej osoby i zachowania każdej komórki, a jego eteryczny odpowiednik niesie także świetlisty kod ducha tej osoby. Ten kod charakteryzuje naszego ducha i duszę, wcześniejsze doświadczenia, misje życiowe, kontrakty na związki i dzieci oraz czas niektórych zdarzeń w naszym życiu. Aktywacja DNA umożliwia dostęp do tych tajemnic, a poprzez lepszy kontakt z własną intuicją do odpowiedzi na pytania: kim jestem, jakie są moje talenty czy po co tu jestem.

Wiele osób pyta mnie na czym to polega, czy coś się czuje oraz jak wygląda zabieg.... Otóż sama Aktywacja polega na wpuszczeniu Światła = Boskiej Energii w poszczególne 24 nitki DNA w ciele eterycznym za pomocą specjalnego kryształu górskiego, przygotowywanego do tego celu przez rok. Energia poprzez eteryczne DNA trafia do fizycznego DNA i poprzez nie do wszystkich komórek, narządów i układów (jak układ mięśniowy, krwionośny, nerwowy itp.) oraz do procesów umysłowych, myśli, woli i intuicji.

Aktywacja obok wpływu na ciało eteryczne i fizyczne wpływa również na pozostałe ciała subtelne, obraz aury oraz duszę danej osoby. Pomimo tego iż w fizycznym DNA ludzie posiadają 23 pary chromosomów (22 pary autosomów i 1 parę chromosomów płciowych), Aktywacja odbywa się na 24 nitkach w ciele eterycznym. Ostatnia 24 para jest odpowiedzialna za połączenie ludzi z najwyższą Boską Energią i nie ma odpowiednika w fizycznym DNA oraz nie odpowiada żadnej części ciała fizycznego. Zabieg skutkuje wzmocnieniem wszystkich obszarów ciała, podniesieniem poziomu jego wibracji, zdolności regeneracji i samoleczenia. Osobiście uważam jednak, że jest to swoisty korzystny efekt uboczny Aktywacji. Moim zdaniem najistotniejszym skutkiem zabiegu jest zmiana sposobu myślenia oraz postrzegania siebie i świata. Zaczynamy więcej czuć. Mamy lepszy kontakt z własną intuicją, ciałem, sercem i wewnętrznymi potrzebami, a jeśli się na to w pełni otworzymy, to dochodzimy do idealnego stanu równowagi, kiedy to umysł staje się doradcą. Jest to idealny stan dlatego, ponieważ mając dobry kontakt ze swoją intuicją i „wnętrzem” mamy też dostęp do swojej wewnętrznej mądrości. Hołdując wyłącznie umysłowi jesteśmy bardzo narażeni na wiele blokad umysłowych, pułapek myślowych, utartych schematów i przekonań oraz negatywny wymiar ego. To wszystko skutecznie potrafi blokować nasz dalszy rozwój, a przecież jesteśmy tu po to, aby się rozwijać. Mając dobry kontakt z naszym „wnętrzem” możemy dostrzec nasze nie odkryte wcześniej talenty, pragnienia i prawdziwe zainteresowania. Możemy dostrzec sens naszego życia oraz to, co przyniesie nam spełnienie, a więc nasze życiowe misje. Naszą misją nie jest być nieszczęśliwymi, przemęczonymi, zagubionymi.... Nikomu „tam w górze” nie zależy na tym, aby było nam ciężko, a wręcz przeciwnie, jednak jesteśmy wyposażeni w wolną wolę i sami się w takie życie pakujemy. Sami długo tkwimy w trudnych sytuacjach, zamiast szybko dostrzec ich sens, cel, przepracować je, zrozumieć i iść dalej. Nasze misje życiowe są zawsze tak dobrane, żebyśmy byli szczęśliwi i spełnieni pomagając czy też oddziałując w pozytywny sposób na innych. Jednak ograniczając się wyłącznie do zwodniczego umysłu tylko nielicznym udaje się wejść na najlepszą dla nich ścieżkę, zgodną z ich główną życiową misją.

Aktywacja ułatwia dotarcie do wnętrza siebie. Często powoduje przewartościowanie życia i zmianę priorytetów, jednak to w jakim stopniu te zmiany zajdą ZALEŻY TYLKO I WYŁĄCZNIE OD OSOBY PODDAJĄCEJ SIĘ ZABIEGOWI. Większość ludzi boi się dużych zmian w swoim życiu, ponieważ niosą one z sobą nieznaną i niepewną przyszłość. Osoby zamknięte i negatywnie nastawione do zmian doświadczą co najwyżej znikomych zmian. Jeśli ktoś bardzo chce zmienić swoje życie, bo czuje, że jest na niewłaściwej ścieżce, jest zagubiony, nie wie co dalej począć, ma wrażenie, że jego życie biegnie gdzieś obok i otworzy się na to z ufnością, co przez kolejne miesiące po zabiegu będzie się w jego życiu działo, to wtedy jest spora szansa na duże zmiany. Energie po zabiegu przepracowują się w każdym przez okres 6-9-ciu miesięcy. To w jaki sposób się przepracowują jest bardzo indywidualne. Zmiany, choć czasem może trudne i zaskakujące, zawsze idą w kierunku najwłaściwszym dla nas, w kierunku naszego wyższego dobra. Generalnie jeśli robimy to, co jest zgodne z naszą główną misją życiową, to wszystko się nam układa, natomiast jeśli postępujemy niezgodnie z tą misją, to ciągle napotykamy różnego rodzaju trudności i kłopoty. Oczywiście zdarzają się wyjątki.

Przyjmuje się, że Aktywację DNA wykonuje się tylko raz w życiu. Jeśli ktoś chce (szczególnie osoby pracujące z Energiami), to może poddawać się temu zabiegowi raz w roku. Wtedy trwa on krócej i sprowadza się do swoistego dodatkowego kopa energetycznego. Generalnie Aktywacji powinni poddać się wszyscy pracujący z Energiami, ponieważ niewątpliwie pomoże im to w pracy, którą wykonują. Poza właściwą Aktywacją pozostałe elementy zabiegu można wielokrotnie powtarzać. Sam zabieg trwa około 1,5 godziny, w zależności od ilości pytań, jakie osoba zadaje. Wyodrębniam podczas zabiegu trzy części:
  • najpierw na stojąco przygotowuję organizm do przyjęcia zastrzyku Energii, balansuję linie energetyczne, oczyszczam z blokad energetycznych, usuwam zbędne zbroje energetyczne, harmonizuję czakry, przesyłam trochę leczącej Anielskiej Energii, balansuję 4 żywioły – ziemię, powietrze, wodę, ogień;
  • następnie na siedząco usuwam część obciążeń karmicznych oraz wykonuję właściwą Aktywację;
  • na koniec na leżąco pracuję z dźwiękiem, za pomocą którego usuwam z organizmu negatywne energie i relaksuję ciało fizyczne.
Analogicznie jak zmiany w życiu po zabiegu są bardzo indywidualne, podobnie odczucia podczas zabiegu. Osoby bardziej wrażliwe na Energie czują oczywiście więcej, a osoby mało wrażliwe zdarza się, że nie czują nic. Nie ma to jednak żadnego wpływu na efekty Aktywacji. Najmniej przyjemna dla części osób może być środkowa część zabiegu (wykonywana na siedząco), podczas której następuje rozcięcie powłoki ciała eterycznego, w celu dostania się go eterycznego odpowiednika DNA, odczuwana jako odpływ energii i ospałość. Dla większości osób zdecydowanie najprzyjemniejsza jest część ostatnia – praca z dźwiękiem. Podzieliłam zabieg na trzy części, natomiast niekoniecznie zawsze Aktywacja musi przebiegać według takiego schematu. Jeśli czyjś stan zdrowia nie pozwala na kilkunastominutowe stanie, wówczas większą część zabiegu wykonuję na siedząco. Po samej Aktywacji przez kilka dni można czuć się albo sennym i zmęczonym, albo paradoksalnie pełnym energii i pobudzonym. U dwóch osób pojawiły się dziwne, niezidentyfikowane bóle przemieszczające się pomiędzy różnymi organami, które po kilku dniach samoistnie ustąpiły. Przez kolejne miesiące przepracowują się różne nasze blokady, ograniczenia, emocje i przekonania, w takim zakresie, na który sami pozwolimy i na który się otworzymy. W naszym życiu mogą zacząć pojawiać się ludzie oferujący nam pomoc w rozwoju nowych zainteresowań i talentów, ale tylko od nas będzie zależało to, czy z tych możliwości skorzystamy. TYLKO OD OSÓB PODDAJĄCYCH SIĘ AKTYWACJI ZALEŻY TO, CZY W OGÓLE TE MOŻLIWOŚCI I ZMIANY DOSTRZEGĄ.

W Internecie można znaleźć wiele informacji na temat Aktywacji DNA. Są różne teorie i metody. Niewiele informacji jest w języku polskim, ponieważ niewiele osób w Polsce taki zabieg przeprowadza. Aktywację wykonuję zgodnie z tradycją 7th Ray Mystery School. Aktywację DNA wystarczy wykonać raz w życiu, a koszt takiego zabiegu wynosi 300 zł. Więcej informacji na temat stosowanej przeze mnie metody Aktywacji DNA można znaleźć na przykład na stronie Mystery School. Aktywacja DNA jest zastrzeżonym znakiem towarowym dla Triolite, Inc.

Relacje osób, które poddały się Aktywacji:
- „Poddając się Aktywacji nie bardzo wiedziałam, co mnie czeka i o co w tym chodzi. Poddałam się z ciekawości bez większego zastanowienia się. Przez pierwsze kilka dni po zabiegu byłam bardzo senna i zmęczona. Później się to ustabilizowało. W ciągu następnych miesięcy zaczęły zmieniać się priorytety w życiu i hierarchia wartości. Zaczęłam otwierać się na nowe poglądy, teorie, zainteresowania i znajomości. Równolegle przerabiały się emocje – u mnie głównie smutek. Nabrałam odwagi by rzucić pracę, w której czułam się niedoceniona i zmienić swoje życie tak, aby wreszcie zacząć czuć, że robię to, co powinnam, że jestem we właściwym miejscu i czasie. Wcześniej przez większą część życia prześladowało mnie uczucie, że moje życie biegnie obok mnie, a ja jestem w jakimś zawieszeniu. Zaczęłam mieć jeszcze lepszy kontakt z własną intuicją, co objawiało się tym, że na wiele pytań potrafiłam znaleźć odpowiedź w sobie. Stałam się bardziej empatyczna. W ciągu tych kilku miesięcy po Aktywacji również mój związek przeszedł dość ciężką próbę. W międzyczasie zaczęłam swoją przygodę z ustawieniami systemowymi wg Berta Hellingera, co przyśpieszyło proces porządkowania mojego życia. W końcu po około sześciu miesiącach poczułam, że powinnam gdzieś wyjechać, by móc bardziej rozwijać się duchowo, by móc się czegoś nauczyć i zacząć pracować z ludźmi. Zawsze umiałam słuchać ludzi i dość łatwo dostrzegałam istotę ich problemów. Czasem zbyt łatwo, co powodowało, że byłam mało wrażliwa i wyrozumiała. Znalazłam kilka ciekawych miejsc za granicą, ale zdecydowanie najbardziej ciągnęło mnie do 7th Ray Mystery School w USA. To uczucie było tak silne, że wbrew wszystkiemu pojechałam. I teraz mogę śmiało powiedzieć, że Aktywacja zmieniła moje życie w ogromnym stopniu. Stało się tak jednak również dlatego, że pozwoliłam sobie na to i otworzyłam się na te zmiany, pomimo, że czasem było mi bardzo ciężko.” Beata Hryc-Jusik

- „Cały czwartek poaktywacyjny był przepiękny, rozpierała mnie radość (nucenie piosenek etc.). W piątek zaspałam totalnie, jakby ktoś odciął prąd. Czułam się dziwnie, niestabilnie, miałam zawroty głowy idące z potylicy, ale o dziwo byłam w pracy bardzo efektywna. W sobotę ogólnie dobry stan, chociaż podskórne dziwne rozedrganie.. (jakby coś wychodziło). W niedziele, rozbolała mnie głowa, wieczorem schowałam się z książką, nie miałam wiele do powiedzenia. To tyle raportu.” Joanna

- „W kilka dni po Aktywacji nabrałam odwagi i siły, by zabrać się za uporządkowanie tego w moim życiu, co odsuwałam od siebie przez te wszystkie lata.” Ewa
- „Po aktywacji czuję się normalnie, nie zauważyłam póki co żadnych głębszych zmian. Niemniej, jestem w takim okresie swojego życia, o którym można powiedzieć, że właśnie zakończyłam jeden etap, a jeszcze nie rozpoczęłam drugiego. Muszę podjąć wiele ważnych decyzji, które zadecydują o mojej przyszłości i w ogóle muszę zastanowić się co dalej i jak. Mam nadzieję, że aktywacja wspomoże mnie w tym procesie, ukierunkowując na właściwe tory i ułatwi podjęcie tych najbardziej właściwych decyzji.” Magda

- „Całe życie byłam dla wszystkich miła, ponieważ uważałam, że tak wypada, taka powinnam być. W ciągu kilku tygodni po Aktywacji zaczęla przerabiać się we mnie złość i agresja, którą tłumiłam w sobie przez całe życie. Jest to bardzo oczyszczające. Zaczęłam interesować się kryształami, Aniołami oraz snami”. Ewa

- „Jeśli chodzi o aktywację, to chyba mogę mówić o pewnych, na razie subtelnych odczuciach.  Zaraz po aktywacji, kiedy od ciebie wyszłam, byłam bardzo pobudzona, ale juz w domu chciałam iść tylko spać. W ciągu 2-3 dni po aktywacji, czułam moje plecy jakby obolałe, jak po intensywnie drenującym masażu. Może to nie był ból, ale taki rodzaj tkliwości, słabości. Resztę ciała, a chyba najbardziej brzuch czułam jakbym była oberwana. Potem minęły te doznania słabości i oberwania, ale w okolicy brzucha do dziś został rodzaj wzdęcia, z którym nie mogę sobie poradzić. Nie wiem czy to wynik aktywacji, czy nowych tabletek, bo obie rzeczy weszły tak jakoś równocześnie. Poza tym nie ma gwałtownych zmian, ale np. raz lub dwa miałam takie wrażenie jakbym miała więcej czasu niż sądziłam, że mam. Nie było to silne, ale zauważalne. Wydaje mi się, że z większą odwagą podchodzę do przyszłości, jednocześnie odczuwam trochę taką pustkę, takie oczekiwanie - coś się kończy, coś jeszcze nie przyszło. A wreszcie, bardzo ci dziękuję jeszcze raz, bo doświadczenie aktywacji jest z niczym nieporównywalne i mam poczucie, że jestem otwarta na "nowe", choć jeszcze nieznane wyzwania w moim życiu.” Po 2 latach: "Rok po aktywacji, to był jednak najtrudniejszy rok w moim życiu, wiele się działo, w związku z tym nie wiem czy poleciłabym komuś aktywację." Ela

- „Czuje się dobrze po aktywacji, tylko jestem strasznie nakręcona, i w ogóle nie starcza mi czasu na realizację pomysłów. To nakręcenie jest w głowie, przez co mam wrażenie, że jestem trochę odcięta od dołu. Mniej śpię, albo potrzebuje mniej snu. To nakręcenie przeszkadza mi trochę w pracy z pacjentami, jestem za bardzo rozproszona. Wzięłam też ostatnio lekarstwo homeopatyczne zrobione z czarnego turmalinu. Po lekarstwie mam wrażenie mieć „więcej światła w brzuchu“, bo  tam była do tego czasu wielka czarna dziura.

Ale dziękuje bardzo za aktywacje, bo widzę że jest duży ruch. Brakuje mi tylko spokoju.” Małgorzata

- „Aktywacja DNA dała mi więcej przestrzeni w głowie Myślę, że poszerza to areały w mózgu, które nagle "odkrywamy" i możemy wykorzystywać. Mam wielka ochotę na TCM, teraz np. studiuje receptury klasyczne, mam otwarta książkę (lub kilka) o ziołach, lukam co chwila na punkty akupunkturowe, pisze do Ciebie, pije herbatę, jem kanapki (jednym słowem robotek wieloczynnościowy). Myślę zdecydowanie przejrzyściej, chyba trochę lepiej z pamięcią :), jakby mułu z głowy trochę zeszło. Trudniej napisać mi coś o aspektach duchowych, które są o wiele bardziej subtelne, ale wydaje mi się, że jestem generalnie lżejsza, więcej we mnie świetlistej przestrzeni (oczywiście poza brudkiem, który należy jeszcze skrzętnie usunąć, może najlepiej juz za pomocą pracy własnej hehe :) właściwie to jestem w szoku, że aż tyle się zadziało.” Anna

- „Jak dotąd mam wrażenie, że jestem silniejszy, a gdy zamykam oczy od razu pojawiają się różne obrazy lub/i silne uczucie integralności.” Michał

Kochani, różnie potoczyły się losy osób, które zdecydowały się na Aktywację DNA. Łączy ich to, że ich życie w jakimś stopniu przyspieszyło, doświadczyli pewnych zmian, otworzyli się na coś nowego, pełniejszego. Myślę, że dla każdego był to swego rodzaju bodziec, ważny impuls na drodze przebudzenia i docierania do swojej istoty.

1 komentarze:

Kasia Ziemnik pisze...

Pani Beatko jak długo czeka się na ten zabieg ? Pozdrawiam. Kasia.